Blog o projektowaniu, nie tylko dla projektantów

xixi Studio Grafika Reklamowa

Wady i zalety zdjęć ze stocków

Wady i zalety zdjęć ze stocków

Uff, trochę minęło od ostatniego wpisu. Mam nadzieję, że wybaczycie. Dziś przyszedł czas na rozważania na temat wad i zalet zdjęć stockowych. Zarówno projektanci www jak i opakowań, oraz wszyscy inni projektanci graficzni muszą czymś uzupełniać swoje projekty. Do wyboru oprócz samodzielnie tworzonej grafiki mamy zazwyczaj zdjęcia i ilustracje. Możemy je podzielić na te pochodzące ze stocków (banków zdjęć) i te, które wykonujemy samodzielnie. Każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady. Każde z nich świetnie sprawdza się w określonych sytuacjach, podczas gdy w innych nie zdaje egzaminu.

Zalety zdjęć ze stocków:

– różnorodna tematyka. Od zdjęcia stokrotki, przez modela wystylizowanego na lekarza, po zdjęcie Baracka Obamy podczas jego ostatniego przemówienia.

– niewygórowana cena. Stocki kuszą niskimi cenami, zaczynającymi się od około 2 zł za zdjęcie, ale jeśli zamierzamy je wykorzystać w druku, to cena pojedynczej fotografii wynosi od 100 do 300 zł. Co i tak jest tanie w porównaniu z samodzielną organizacją sesji zdjęciowej

Popularne stocki - popularne banki zdjęć

– w przypadku zakupu abonamentu, na przykład miesięcznego, cena może zbliżyć się do 3-4 zł za sztukę

– poglądówki umożliwiają także pokazanie klientowi zdjęcia (samodzielnie, bądź w projekcie) przed jego zakupem. Co oszczędza wszystkim niepotrzebnych wydatków.

– dostępność zdjęć poglądowych w niskiej rozdzielczości, które można umieścić w projekcie i sprawdzić, czy nadadzą się pod kątem kompozycji, charakteru, czy kolorystyki.

– zdjęcia z odległych miejsc. W ciągu kilku sekund możemy stać się posiadaczami fotografii przedstawiających Sydney, Rzym, Paryż, Nowy Jork i Rio de Janeiro. Ceny samych biletów lotniczych w te miejsca przewyższają cały budżet wielu projektów.

Wady zdjęć ze stocków:

– nie zawsze dobra jakość. Często na udostępnianym przez stock podglądzie nie widać wielu prostych niedociągnięć: źle wycięte tło, defekty skóry modeli, ślady nieudolnego retuszu, fioletowe krawędzie pojawiające się na styku dwóch – zazwyczaj kontrastowych – obiektów (tzw. aberracje chromatyczne)

Aberracja chromatyczna
źródło: http://fotoencyklopedia.files.wordpress.com/2009/08/23_aberracja_chromatyczna3.jpg

Oczywiście stocki starają się nie dopuszczać tak wadliwych zdjęć do sprzedaży, ale nadal nie jest czymś nietypowym natknięcie się na takie fotografie.

– wysoka cena. Wbrew pozorom czasem o wiele prościej jest wykonać własnym nakładem (oczywiście przy użyciu profesjonalnego sprzętu i za pomocą osoby potrafiącej go obsługiwać) proste zdjęcia ogólnodostępnych przedmiotów, niż kupować pojedyncze zdjęcia za 200 zł.

– ograniczona tematyka. Nie wszystko możemy znaleźć na stocku. Załóżmy, że klient chce na opakowaniu leku umieścić metaforę w formie zdjęcia. Niech to będzie pomidor przebity gwoździem leżący na budziku. Mało prawdopodobne, byśmy znaleźli tego typu zdjęcia na stockach.

– łatwa dostępność zdjęć. Kupujemy zdjęcie pięknej modelki do umieszczenia na opakowaniu naszego szamponu, oraz billboardach. Opracowujemy całą kampanię, wysyłamy pliki do drukarni, czekamy na gotowe wydruki. Tego samego dnia widzimy w sklepie opakowanie odżywki do włosów konkurencyjnej firmy, na którym znajduje się dokładnie to samo zdjęcie, co na naszych projektach. Tydzień później zauważamy to samo zdjęcie na stronie producenta suplementów diety wspomagających porost włosów, w witrynie lokalnego salonu fryzjerskiego, oraz na plakacie reklamującym klub nocny. W końcu każdy może kupić prawa do używania tego zdjęcia.

Oczywiście da się kupić zdjęcia na wyłączność, ale ich ceny nie są już tak atrakcyjne.

wstecz do góry
xixi BLOG

Subskrybuj przez RSS komentarze do tego wpisu

6 komentarzy do Wady i zalety zdjęć ze stocków

  1. Pingback: Alternatywa dla zdjęć stockowych | xixi Blog

  2. Żeby poszukać, kto używa jakiegoś stocka można próbować użyć tej wyszukiwarki: http://www.tineye.com

    Pozdrawiam!

    • Nawet to narzędzie nie jest potrzebne, bo Google ma taką opcję w swojej wyszukiwarce grafiki, gdzie wystarczy przeciągnąć obraz w pole wyszukiwania, załadować obraz z dysku lub wkleić adres szukanej grafiki, a znajdziemy wszystkie lokalizacje, gdzie została wykorzystana. Do tego otrzymamy też listę podobnych grafik.

  3. Na opakowanie szamponu czy billboardy lepiej zatrudnić modelkę i wynająć kogoś kto zrobi dobre zdjęcia. Ryzyko wpadki jest zbyt duże.
    Jest ostatnio bardzo popularna taka modelka o orientalnej urodzie, którą widziałem już na bannerach apteki internetowej, jakiejś małej drogerii w centrum handlowym i jeszcze w dwóch innych miejscach.
    Ale na dużą skalę to by była wielka wtopa.

  4. Zdjęcia ze stocków są tanie ale spełniają swoje zadanie. Jeśli komuś to nie wystarcza, może kupić prawa do droższych zdjęć.

Dodaj komentarz

*